Arek Tobiasz
| 01-01-2015, 23:03:01
Edward Herrmann był pierwszym wyborem Amy Sherman-Palladino do zagrania telewizyjnego ojca Lauren Graham, ale twórczyni "Gilmore Girls" wiedziała, ze musi stawić czoła żmudnej walce, aby pozyskać nagrodzonego Emmy i Tony aktora.
W następstwie śmierci Herrmanna w środę z powodu raka mózgu, Sherman-Palladino podzieliła się zaskakująco historią, która doprowadziła do obsadzenia Herrmanna wbrew jakimkolwiek szansom, i momentem jak stanęła twarzą w twarz z Richardem Gilmore.
[Dla twojej wiadomości: Kiedy aktor "czytał" rolę, to zasadniczo miał przesłuchanie]
"Kiedy obsadziliśmy rolę Richarda w Gilmore Girl, wszyscy usiedliśmy mówiąc: 'Jeśli moglibyśmy tylko przekonać Eda Herrmanna'. Więc wysłaliśmy scenariusz jego agentowi, który powiedział, że Ed pojawi się i spotka z nami, ale nie będzie czytał. Zgodzilimy się - świetnie. Przygotowaliśmy to. Agent powiedział: 'Ale muszę wiedzieć, że rozumiesz - nie będzie czytał'. Powiedzieliśmy, że rozumiemy - żadnego czytania. Agent powiedział: 'To Ed Herrmann. Pracował z Woodym Allenem! Był w 'Czerwonych'! Nie będzie, w żadnym wypadku, czytać!' Byliśmy jak: 'Hej, jeśli tylko usiądzie z nami i porozmawia, będziemy zaszczyceni'. Więc Ed się pojawił. Usiadł i powiedział: 'Podoba mi się to. To jest zabawne. Czy powinienem czytać?' Siedzieliśmy tam oszołomieni w milczeniu jak Ed otworzył scenariusz i zaczął czytać. I tak po prostu, Richard Gilmore siedział przed nami. I to wtedy wiedziałam, że ten serial będzie uroczy... Do naszej głowy rodziny, dziękuje. Będzie mi cię brakowało. I nigdy nie odwdzięczę ci się za wszystko".