karoll
| 23-10-2014, 06:36:33
„Agents of SHIELD” wzięli udział w dyskusji panelowej, która odbyła się w niedzielę w ramach Paleyfest w Nowym Jorku.
Po premierowym pokazie kilku scen z odcinka z tego tygodnia – w którym Coulson podejmuje okropną decyzję, która zaparła dech w piersi publiczności a Adrianne Palicki debiutuje jako wymachująca pałkami złowroga Bobbi „Mockingbird” Morse – Clark Gregg zachwalał casting przeprowadzony przez ABC i silne kobiece postacie, które pojawiają się w serialu.
(Jak wytłumaczył to Jeph Loeb z Marvel TV - „Staramy się zdobyć takie gwiazdy jak Bill Paxton, Lucy Lawless czy Kyle MacLachlan do kluczowych ról”.)
Otarliśmy się również o teorie dotyczące pochodzenia Skye (które powróciły w tym tygodniu, w związku z faktem, że nie znany jej prawdziwego imienia), by powrócić do głębszej dyskusji na temat hitu końcówki pierwszego sezonu, a mianowicie zdemaskowania Warda jako agenta Hydry, która wyłoniła się w filmie „Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz”. Jak zauważył Loeb, w pierwszym odcinku było mnóstwo podpowiedzi wskazujących na to, że Ward jest po drugiej stronie. „Zakochajcie się w tym facecie, żeby mógł złamać wam serca.”
W pewnym momencie Ming-Na Wen i Chloe Bennet odegrały scenkę, w której po raz pierwszy dowiedziały się o prawdziwych zamiarach Warda (Bennet przypomniała swoją kwestię „Ale ja go pocałowałam”, podczas gdy relacja Wen z nim była nieco bardziej... zażyła). Loeb zas opowiedział historię, kiedy to Iain de Caestecker nie chciał uwierzyć, że jego serialowy najlepszy przyjaciel był czarnym charakterem.
Później obsada wspomniała moment, kiedy podejrzeli trochę super tajnego wtedy „Zimowego Żołnierza”, który sprawił, że nad serialem zawisły czarne chmury. Gregg zastanawiał się, jak będzie nazywał się serial, kiedy nie będzie już Tarczy.
Poza kilkoma wiadomymi z najnowszego odcinka - łącznie z długo oczekiwaną sceną z Fitzem i zasłużonym uściskiem – nie otrzymaliśmy więcej spoilerów. Bennet wspomniała, że zobaczymy Skye w scenie walki, natomiast Wen zaprzeczyła, że będzie miała jakąkolwiek scenę z Brettem Daltonem, grającym uwięzionego Warda. Gregg natychmiast dodał, że chodzi tu o sceny, które były już na ekranie. Jak zauważyła Wen - „May prawdopodobnie najchętniej” zabiłaby swojego zdradzieckiego kochasia.
Gregg podpowiedział, że zbliżający się odcinek „Heavy is the Head” oraz kolejny „Crazy is the Head” mogą wskazać na kierunek, w którym podąży postać Coulsona. (Nie będziecie chcieli przegapić Coulsona, który oszukuje swojego „bohatera” Steve'a Rogersa na temat swojej śmierci).
Gdy jeden z uczestników zapytał, jaką postać ze świata Marvela aktorzy zobaczyliby najchętniej w roli gościa u Agentów, Gregg od razu wybrał Groota ze „Strażników Galaktyki”, podczas gdy Wen i Bennet zdecydowały się na bardziej ludzkie, a nawet męskie postacie.
Później Wen i Gregg rozmawiali o scenie z poprzedniego odcinka z May, jak również o jej tanecznym debiucie (łącznie z jednym treningiem i kilkoma radami od żony Gregga Jennifer Grey, znanej z „Dirty Dancing”). W ostatnich sekundach zapytaliśmy Loeba, czy serial będzie musiał w specjalny sposób przygotować się przed premierą „Avengers: Age of Ultron”, zaplanowaną na 1 maja 2015. Nic nie zdradził, ale przypomniał, że „wszystko jest ze sobą powiązane”.